Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien

wtorek, 22 stycznia 2013

Szmaciano

Ostatnia okazja, żeby pokazać, bo pewnie długo u nas już nie pobędą. Okazuje się, że nawet Brat zaczyna wyrastać z niektórych książek. Coś podobnego. 
Szmaciane książeczki wydawnictwa Bellona. Ku mojemu niegdysiejszemu zdumieniu, wydawnictwo bowiem kojarzyło mi się raczej dość militarnie. Wiem, że niedostępne już od dawna. Szkoda wielka. Może jednak kiedyś powrócą?


Bardziej zabawki niż książki. Sposób na oswojenie maluchów z książką, bez obaw o podarte strony i zaślinione okładki.

Domek pieska jest przenośnym mini mieszkankiem dla pieska (i wszelkich innych małych postaci, duploludki świetnie się sprawdzają też).


A W gospodarstwie jest zabawą w zbieranie różnych produktów, które potem można poukładać wg uznania (lub instrukcji) w schludnej kuchni. A ile radości sprawia wieszanie jajka lub marchewki na drzewie...



Obu chłopcom w swoim czasie sprawiały dużo frajdy. Fajnie by było, gdyby znów można było je kupić, wciąż przecież pojawiają się nowi konsumenci (!) książeczek.
A może znacie jakieś inne podobne książki-zabawki?







Domek pieska
książeczka karuzelka
wyd. Bellona
książeczka materiałowa










W gospodarstwie
wyd. Bellona
książeczka materiałowa

8 komentarzy:

  1. Świetne! Szkoda, że niedostępne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, moi synowie (w wieku prawie 9,5 oraz niespełna 6) jeszcze z 2 miesiące temu bawili się "Domkiem pieska". Do domku wprowadzili się dodatkowo Pan Kuleczka i spółka. Jakie ja mam infantylne dzieci!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze się waham, czy nie zostawiać czegoś, bo nie wiadomo kiedy i dlaczego do tego wrócą...

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeżucha zostawiaj! Potwierdzam, że i 7-latek potrafi nalegać na wypożyczenie "szmacianek" z biblioteki... I razem z siostrą mają świetną zabawę :)
    My mieliśmy, ale nie polskie. Sprawdzę przy okazji w bibliotece, bo nasza ma specjalne regalik dla najmłodszych czytelników - tych "rozsmakowanych" w książkach :) (nie pytajcie o higienę)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No masz, a ja właśnie mam berseka na sprzątanie i fazę pt. "macie za dużo zabawek!"... Ale im bardziej im się przyglądam, tym bardziej mi żal...

      Usuń
  5. Ja nie pozbywam się niczego co pachnie książką. To niestety widać po pokoju moich chłopców. Trochę się boję 1 klasy młodszego, bo za bardzo nie widzę miejsca na jeszcze jeden komplet podręczników w okolicach biurka.

    OdpowiedzUsuń
  6. jak by ktoś chciał sprzedać domek pieska proszę o kontakt martalabudda@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Poszukuję tej książeczki domek pieska, dla mojej 3 letniej córci......odkąd zobaczyła ją u znajomych codziennie mnie o nią pyta :( gdyby ktoś chciał się pozbyć proszę o kontakt magda.mazia@wp.pl

    OdpowiedzUsuń