Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien

sobota, 24 września 2011

Panda

Zauroczyła mnie panda w te wakacje.








 

Panda Jona J. Mutha ze Zdumiewających opowieści pandy (jak zgrabnie przetłumaczono angielski tytuł Zen Shorts ;)) Głównie dzięki przepięknym, wakacyjnym, lekkim, akwarelowym ilustracjom autora (który uczył się shodō (書道) - sztuki kaligrafii pędzlem w Japonii). Są naprawdę ładne, a dzięki dużemu formatowi książki naprawdę przyjemnie się je ogląda.
Panda ma na imię Tafla (Stillwater) i mieszka w sąsiedztwie. W sąsiedztwie trojga dzieci: Addy, Michaela i Karla, z którymi się zaprzyjaźnia. Towarzyszy im w zabawach i kłopotach, a dla każdego ma krótką opowieść, właściwie przypowieść. Klasyczną przypowieść zen.
Podział na fabułę i przypowieści podkreślają odmienne ilustracje. Cała książka to przepiękne barwne akwarele. Przypowieści są zilustrowane czarnym tuszem.

To książka dla dzieci. I książka dla dorosłych. Nie wiem, czy dla małych dzieci. Stasiek co prawda wysłuchał kilka razy, z zainteresowaniem dokładnie oglądał obrazki, ale zrozumienia przypowieści jakoś od niego jeszcze nie wymagam. Tak sobie letnio czytaliśmy dla przyjemności. I wprawy.



   

Jest też druga część przygód (jeśli można to tak nazwać?) Tafli i dzieci, Nowe przygody pandy (Zen Ties, hmmm). Tym razem do Tafli przyjeżdża bratanek, mała panda Koo. Koo jesr niezwykły, bo mówi tylko haiku
Przepiękny prezent
Przyniosłeś drogi wuju
Weź mą walizkę.
(Tafla wita bratanka słowami "Hej, Koo". Powiedzcie sobie to na głos. Z angielska :D) 

Ta książka różni się nieco od poprzedniej, nie ma w niej już przypowieści, jest za to z pozoru prosta historia o oswajaniu nielubianej sąsiadki. Czyli o zrozumieniu, pomocy, tworzeniu wspólnoty i więzów.




Zgrzyt jest też, niestety, typowy babol wynikający z niedbalstwa. Przy całym pięknie książki, strasznie wnerwia niedbałość językowa przez którą Addy przez kilka stron staje się chłopcem... Ale ćwiczmy zen, skupmy się na pięknych ilustracjach, a nie na babolach :D

 


Zdumiewające opowieści pandy
Jon J. Muth, 
wyd. Sonia Draga Katowice 2008
oprawa twarda
tekst = obrazki








 
Nowe przygody pandy
Jon J. Muth, 
wyd. Sonia Draga Katowice 2009 
oprawa twarda
tekst = obrazki


PS. Za Zdumiewające opowieści pandy (Zen Shorts) Jon Muth zostal w 2009 uhonorowany wyróżnieniem Medalu Caldecott'a - Caldecott Honor Book - nagrodą dla najlepszych amerykańskich książek obrazkowych roku.
Caldecott Medal Home Page

1 komentarz:

  1. Nas też. I na nowo odkrywam mądrość Kung Fu Pandy

    OdpowiedzUsuń