Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien

czwartek, 29 marca 2012

Zebra mysiowa

Pamiętam, jak w jakimś odcinku Mysia wybiera się na bal przebierańców i w końcu, odrzuciwszy szereg innych przebrań, robi maskę zebry. Oddycha w tej masce trochę jak Wader.
Ostatnio trafiłam na książeczkę Lucy Cousins, w której są same zebry - Za-za's Baby Brother, czyli pomocowa książka w temacie "będę mieć rodzeństwo". Kupiłam, bo ujął mnie całkowicie wygląd małej, nowonarodzonej zebry.



Bo Za-za, jego mama i tato, a także nowy brat są zebrami (choć płeć Za-zy nadal pozostaje dla mnie zagadką, ale to czyni książkę bardziej uniwersalną...). Treść prosta i typowa: mama ma duży brzuch (mało miejsca na przytulanie), potem jedzie z tatą do szpitala i wracają z małym bratem. Życie w domu zmienia się całkowicie (mniej czasu na przytulanie), z czego starszak  niezbyt jest zadowolony. Aż w końcu odkrywa, że z małym bratem też można się bawić (i przytulać). A jak mały idzie spać, to znów można przytulać się do mamy.
Książka była wyposażona w płytę dvd, ale niestety rynek wtórny ją pochłonął.


No i jest bardzo fajna bardzo wyklejka!








Za- Za's baby Brother
Lucy Cousins
wyd. Walker Books 2008 
oprawa miękka
ilustracje > tekst

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz