Obawiałam się trochę tej książki, choć pociągała mnie też (skutecznie jak widać) No, że teraz będziemy tym bardziej walczyć o wychodzenie zimą w krótkich spodniach, jedzenie na podłodze, rysowanie na ścianie... Ale nie. Nie ma problemu. Stasiek natychmiast wyczuł opaczność całej historii i świetnie wie, co jest w niej nie tak. Trochę to dziwne skądinąd, może działa na zasadzie "wiem, czego mi zabraniają"... Co więcej, bawi go ten świat wywrócony do góry nogami. I o to właściwie chodzi.
Ale o co chodzi?