Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Narnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Narnia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 września 2013

Stworzenie Narni

Spieszę donieść radosną nowinę!
Czytamy Narnię, czytamy Narnię! Wreszcie się doczekałam.

Stasiek wrócił ze świetlicy z pytaniem, czy znam książkę o dziewczynce i chłopcu (hmmm), dziewczynce na imię Pola (hmmm?), a chłopcu Digory (klik! zapadka w pamięci się uniosła) i że mieli takie obrączki (tadaam!). I czy mamy taką książkę może. O-czy-wi-ście!
Ponieważ pani w świetlicy dawkuje dzieciom lekturę w systemie rozdział na tydzień (ale mamo, jak tak można, to mnie zaciekawiło!) wygrzebałam z drugiego rzędu moją najulubieńszą niegdyś serię. I oto jest. Czytamy Narnię.