Po przeczytaniu Królewny i goblina (i słuchaniu w samochodzie przez 400 km pierwszej części Władcy Pierścieni też) przypomniała mi się książka, którą czytałam już dość dawno, ale wciąż pamiętam wrażenie, jakie na mnie wywarła. Teraz znów do niej sięgnęłam i przeglądam. Nie przepadam za biografiami, więc przeczytanie 3 w 1 było kuszące, zwłaszcza, że miało dotyczyć dwóch elektryzujących nazwisk C.S.Lewisa i J.R.R.Tolkiena.
Inklingowie Humphreya Carpentera mają podtytuł C.S.Lewis, J.R.R.Tolkien, Charles Williams i ich przyjaciele.