Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiesner David. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiesner David. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 lipca 2014

Chmury

Latające żaby, latające kapusty, latające karczochy i ogórki... Zobaczcie sami u Zorro.
Latające chmury w tym towarzystwie wydawałyby się wręcz nudne. Gdyby. Gdyby nie wymalował ich David Wiesner. Specjalista od obiektów latających. Łącznie z niezidentyfikowanymi, o czym było niedawno.
Możemy delektować się czas jakiś Sektorem 7. To chyba mój ulubiony Wiesner. Jakże lubimy takie wakacyjne pożyczki i wymianki...

Nadal w temacie chłodzenia w upalne, zapracowane letnie dni. Zimowa  opowieść z Nowego Jorku. Bez słów.


niedziela, 27 kwietnia 2014

David Wiesner

A jednak się skusiłam. Wokół Davida Wiesnera krążyłam już od dłuższego czasu. I jakoś nie mogłam się wyzbierać. Niektóre jego książki miały coś, co mi nie grało, inne nie miały czegoś, co by mocniej pociągnęło... A jednak wciąż gdzieś tam o nim pamiętałam, co jakiś czas drażniłam się oglądając obrazki w komputerze. Bardzo "amerykański" sposób malowania, prawie hiperrealistyczny, kolorowy, nasycony, do którego mam jakąś dziwny pociąg. Trochę jak van Allsburg w kolorze. Do tego świetna kompozycja, komiksowe dzielenie obrazu rewelacyjnie budujące fabułę. Tylko co by tu wybrać...

Tegoroczne wyróżnienie Caldecotta wprowadziło na scenę pana Wuffles'a i postanowiłam zaryzykować. Mimo dziwnie kolorowego tytułu na okładce... 
Książka okazała się bardzo "nasza". Choć kota nie mamy i z kotami się nie znamy zbyt. W sumie, to chyba nam bliżej do pozostałych bohaterów tej historii...


niedziela, 23 lutego 2014

Caldecott Medal 2014

                  

Rozdano już nagrody Caldecotta na ten rok.
W tym roku nagrodzono i wyróżniono same książki autorskie, a trzy z czterech obywają się bez słów (prawie), są kwintesencją książki obrazkowej.