Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą linoryt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą linoryt. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 września 2012

Zoologia stosowana


To jeszcze echo naszych wakacji Nie Tu.
O ile książkę jako taką wypatrzyłam wcześniej w internecie, o tyle Tam zobaczyłam ją po raz pierwszy na własne oczy. I zdumniałam się bardzo. Bo jest na co patrzeć. 45,5 cm na 32 cm. No właśnie. Bo ja nigdy nie czytam, jakie książka ma wymiary (o tym jeszcze kiedyś napiszę). Na zdjęciu jest pisaczek porównawczy, bo nie dysponuję w domu pudełkiem zapałek, jak się okazuje (co trzeba będzie naprawić szybko, bo mamy już kasztany na ludki). Kolejna książka, która nie mieści się na żadnej półce.



piątek, 20 kwietnia 2012

Panorama

Szukam materiałów do naszego majowego wyjazdu, szukam. I nagle przypomniało mi się ni w 5 ni w 9, że w jednej książce chłopaków jest widok Stamtąd. Przez Maramuresz będziemy chyba tylko przejeżdżali, ale to już coś. To chyba jedyna książka dla dzieci, poza atlasami, gdzie mogę znaleźć kawałek Rumunii (spróbuję to zmienić, jeśli tylko pozwolą mi wejść Tam do księgarni...).

Maramuresz po prawej. Hong Kong po lewej.