Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narodziny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 września 2012

Tsatsiki

Nazbierało mi się zaległości w pisaniu (do ogarnięcia wrzesień z DWOMA "pekolakami"), a tu zamiast nadrabiać rzucam się na co innego.
Ale odkryłam Tsatsikiego. Niby wiedziałam, słyszałam, ba - kupowałam w zeszłym roku i miałam w ręku, ale się nie zapoznałam. Do teraz. Bo znów kupiłam, staśkowej kuzynce na urodziny. Bo ona ma jesienne urodziny, a i nowe Tsatsiki wychodzą jakoś tak na jesieni. Więc w ramach spełniania urodzinowych życzeń nabyłam. I tym razem miałam czas, żeby usiąść i przejrzeć, a jak zaczęłam, to skończyłam na ostatniej stronie (dobra, czasu nie miałam, ale i tak przysiadłam i mnie wciągnęło).

czwartek, 29 marca 2012

Zebra mysiowa

Pamiętam, jak w jakimś odcinku Mysia wybiera się na bal przebierańców i w końcu, odrzuciwszy szereg innych przebrań, robi maskę zebry. Oddycha w tej masce trochę jak Wader.
Ostatnio trafiłam na książeczkę Lucy Cousins, w której są same zebry - Za-za's Baby Brother, czyli pomocowa książka w temacie "będę mieć rodzeństwo". Kupiłam, bo ujął mnie całkowicie wygląd małej, nowonarodzonej zebry.