Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indianie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indianie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 września 2014

Prezent - Anuki

Jakże lubimy takie niespodziankowe prezenty!
Jakże lubimy, jak trafiają do nas książki Stamtąd, książki, których nie znamy, o których nie wiemy, których się nie spodziewamy.
Jakże lubimy, jak książki Stamtąd są takie, że nie musimy się martwić w jakim języku się Tam mówi, pisze, czyta.
Jakże lubimy oglądać. Wszyscy.


czwartek, 22 sierpnia 2013

Indiańskie lato

Spędzamy wakacje w miejscu, w którym ja spędzałam wszystkie wakacje dzieciństwa. Równo koszony trawnik i coraz większe drzewa pamiętają zabawy, w które się bawiłam, choć musiałam być wtedy starsza niż Stasiek teraz. Ich duch unosi się wciąż gdzieś tu, bo jest to miejsce idealne do wszelkich zabaw świata. Jedną z obowiązkowych była oczywiście zabawa w Indian. Obowiązkowych i rozumiejących się sama przez się. Wtedy. Bo teraz jakoś nie (a może jednak chłopaki za małe jeszcze?).

Postanowiłam wprowadzić nieco "natury" do świata opanowanego przez ninja, panderderów latających, żołnierzy strzelających i policjantów goniących złodziei. Zarazić ich Indianami. Pióropusz zrobiony przez pradziadka z najprawdziwszych piór Stasiek już miał. Czas na zajęcia z teorii oraz podstawę wizualizacji. Na Maya jeszcze trochę za wcześnie...

Wybrałam do tego formę komiksu, tak interesującą ostatnio. Wybrałam Yakariego. 


piątek, 17 września 2010

Ulubieni Szwedzi

Mamy też na półce inne ulubione szwedzkie książki. Od dłuższego czasu, ale teraz widzę, że częściej są wybierane do czytania. No właśnie, do czytania, bo tak naprawdę dopiero od jakiś 3 miesięcy mam szansę przeczytać coś co nie jest krótkim podpisem pod obrazkiem. I Stach zaczyna słuchać, a wcześniej zdecydowanie preferował formę luźnej rozmowy na temat obrazków, improwizacje oraz prezentowanie własnych doświadczeń na podobny temat jak przedstawiony :D