Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liczenie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 grudnia 2013

Znikające pingwiny

Brat na brzuchu leży na środku podłogi i ogląda książkę. Częsty widok, codzienny. Chyba częściej niż Stasiek w jego wieku.
Co ogląda Brat? Klucz jest zagadką. Raz są to dinozaury, raz małe tekturowe książeczki dla najmłodszych, raz nowości, raz jakieś starocie wyciągnięte z kąta.

Ale często Brat leży, ogląda i majstruje jednocześnie. Sprawdza, co się stało z dziesięcioma pingwinkami.


Radosny pop-up mojej ulubionej Joëlle Jolivet, w sam raz na zimę. W duecie z  Jeanem-Lucem Fromentalem stworzyli książkę 365 Penguins (są u Zorro), o pingwinach na każdy dzień roku, a na fali jej wielkiego sukcesu (Nie Tu) stworzyli wyliczankę o kolejnych dziesięciu. Schemat fabuły znany z Bałwanków Chotomskiej, czy 10 Murzyniątek Marianowicza (czyli zapewne ma jakieś  anglosaskie korzenie sięgające aż do dawnotemu). Zabawa w liczenie i opis różnych metod odejścia z tego świata. W tym przypadku słowo wzmocnione nie tylko obrazem, ale i inżynierią (papieru), bo szereg pomysłowych zapadek, klapek i paseczków fizycznie eliminuje kolejne pingwinki na kolejnych kartach.
Naprawdę słodka książeczka.




10 Little Penguins 
Joëlle Jolivet, Jean-Luc Fromental
wyd. Harry N. Abrams, Inc. 2010
oprawa twarda
Pop-up book


sobota, 23 listopada 2013

Świetliki

To chyba będzie seria postów na pożegnanie. Brat tłumaczył ostatnio dwuletniej koleżance, że to ona jest mała, a on duży. Poza tym, szczerze mówiąc, półki zaczynają cierpieć na chroniczną ciasnotę. A za nami Targi, a przed nami Święta. Pora na porządki, a przy porządkach, jak to zwykle bywa znajdujemy jakieś z dawna niewidziane książki, fajne, które lubliśmy lub lubimy nadal, a których jakimś trafem nie pokazywaliśmy. 


piątek, 19 kwietnia 2013

Mam oko na Mamoko

Książki, których passa ciągnie się od mikołajek, jedna z nowszych produkcji pp. Mizielińsich. Mam oko na cyfry dostał Brat do buta. Że niby to bardziej dla niego, bo lubi, sztywne te kartki wciąż itd. Trafiła stuprocentowo w ówczesną fascynację liczbami i liczeniem ...Staśka. Wyliczył i wyoglądał wszystko.

środa, 30 maja 2012

Udane polowanie cz.2

W tym samym polowaniu, w którym trafiły mi się dinozaury, upolowałam również zwierzęta gospodarskie. I okoliczne. Zwierzęta wymalowane przez Petra Horáčka.  

 

piątek, 4 lutego 2011

Ezra raz jeszcze

No bo to były naprawdę duże zakupy :D Prezent świąteczny właściwie. I jeszcze jednej nie mogłam się oprzeć - Over in the Meadow, ilustrował oczywiście Ezra Jack Keats.

piątek, 17 września 2010

Jeden jeż...

Jeden jeż klął ,,O żesz!", gdy go ukąsiła wesz.
Niech starczy za recenzję, skoro mi starczyło do kupienia :D
No i jeszcze świetne ilustracje.

Ola Cieślak tekst i il.
Od 1 do 10
Wyd. Dwie Siostry 2010.


czwartek, 2 września 2010

Kłapy i Mysie

Systematyczność nie jest moją mocną stroną... Chyba spróbuję podzielić stachowe książki jakoś tematycznie, może będzie łatwiej to ogarnąć...?

Jedną z ulubionych naszych serii książkowych stał się Pan Kłap. No dla chłopaka wymarzony krokodyl rozdziawiony z reguły na ostatniej stronie. Bywało, że Stasiek w innych książkach zaglądał od razu na ostatnią stronę i zawiedziony informował, że "ma, mama, ma..." Było to jeszcze w epoce przed-mowy, więc chwilę mi zajęło zorientowanie się, czego nie ma w niektórych książeczkach, które do tej pory spełniały jakoś wszelkie staśkowe standardy :D
A już tak łopatologicznie, zalety Pana Kłapa? Kolorowe kolory, z reguły sztywne kartki, okienka-schowanka. Pan Kłap uczy przeciwieństw, liczb, machania łapkami ;), kolorów... No bardzo pożyteczny i fajny Gość z niego.

Wcześniejszym odkryciem i znajomością (jeszcze przed-staśkowej ery) była  Mysia, którą teraz bardzo lubimy w wersji filmowej także.
Książki te łączy podobny do kłapowych charakter ilustracji i proste, świetne dla najmłodszych, "fabuły".





Jo Lodge, Tak jak Pan Kłap, Pan Kłap i przeciwieństwa, Co Pan ma, Panie Kłapie?, Pan Kłap i kolory, Pobawmy się, Panie Kłapie...
Wyd. Firma Księgarska Jacek i Krzysztof Olesiejuk

Lucy Cousins, Mysia zna kolory, endo 2005; Dokąd idzie Mysia?, endo 2003