Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pawlak P.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pawlak P.. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 maja 2014

Brak telewizji

Żyjemy bez telewizji już 10 lat. To znaczy, że nasze biedne dzieci żyją bez telewizji od zawsze, od urodzenia, od okresu prenatalnego nawet. I ...żyjemy.
Odkąd mamy dzieci nawet Dziadek przestał narzekać, że telewizji nie mamy. Ledwie zdąży przejrzeć gazetę pomiędzy uwięzieniem w lochu, abordażem, a nauką budowania legoludków od 7 rano. Zwyczajnie nie ma czasu.

czwartek, 8 marca 2012

Gianni Rodari dla młodszych i starszych

Włoski klasyk literatury dla dzieci.
Spotkałam się z nim pierwszy raz czytając Staśkowi o Alicji, która wpadała w kłopoty. Dosłownie wpadała, bo była maleńką dziewczynką, niczym Calineczka. Wpadała z dużym talentem, bo potrafiła wpaść nie tylko w miejsca powszechnie uważane za wpadalne (kałamarz, kieszeń, szuflada, nawet tort od biedy), ale nawet do takich, do których trudno sobie wyobrazić, jak można do nich wpaść - do bańki mydlanej, muszli w morzu czy ...piłki do gry, a nawet świetlika (robaczka takiego).

środa, 22 lutego 2012

Impuls i poziomki

To był Impuls.
Weszłam do księgarni szukając kubków, nie książek. Można i tak. I zobaczyłam, że "książki dziecięce naszego wydawnictwa - 30%". Tu już myśliwy we mnie się obudził czujnie. Ale nic, jednak nic nie potrzebuję przecież stąd. A potem zobaczyłam książkę, o której rano czytałam w Rymsie. Że fajna. Jak wiele książek, na szczęście JESZCZE nie kupuję wszystkiego, o czym przeczytam, że fajne. Ale wzięłam do ręki...
W książce mama, tata, starszy brat Karol i młodszy brat... młodszy brat o imieniu Józef.... oooooo...
A potem pojawił się Impuls (s. 94).
Impuls wygląda tak:


środa, 19 października 2011

O wygrywaniu

Temat współzawodnictwa, wygrywania, a zwłaszcza przegrywania jest dla trzy- i czterolatka trudny. Jednocześnie temat wyścigów, zawodów i konkursów jest baardzo atrakcyjny. Na porządku dziennym są u nas okrzyki "Kto ma kapcie z McQueenem wygrywa!" (i ten ton triumfujący! ... zgadnijcie, czy ja albo Tato mamy kapcie z McQueenem...) Jak byliśmy na naszych wczasach wielorodzinnych takie ogłoszenia dobiegały nas niemal bez przerwy wykrzykiwane na trzy )(co najmniej) głosy...
No ale wiadomo, wygrywać zawsze nie sposób. Wtedy głęboki żal, smutek, rozpacz nawet.
Poszukując jak zwykle wspomożenia w literaturze zakupiłam Medal Pana Zająca Becky Bloom z ilustracjami Pawła Pawlaka.


czwartek, 4 listopada 2010

Baj na ścianie

Bardzo chciałam tę książkę dla Staśka, bo pamiętam ten wiersz z dzieciństwa, więc sentymentalnie miało być. I chyba nie tylko ja pamiętałam, bo książkę dostaliśmy od mojej mamy. Bardzo jest łanie wydana, z delikatnymi ilustracjami Pawła Pawlaka.
Baj jest taki, jak zapamiętałam. Ale okazuje się, że wiersze Kazimiery Iłłakowiczówny wcale nie są takie proste. Nie mają jednoznacznych, łatwych rymów, czasem mają zaburzony rytm. Musze przyznać, że tak z marszu trudno się je czyta na głos. Momentami przypominają mi bardziej haiku. Często opisują jakiś moment tylko, nie całą historię. Bywają więc punktem wyjścia do snucia historii, w której by się zmieściły. Czasem pobrzmiewa w nich echo "ich" czasu, w języku, użytych słowach, przywołanych sytuacjach.
Wydają się trudne, ale Stasiek i tak czasem wyciąga ją do wieczornego czytania.  I nawet mu nie przeszkadza moje kulawe momentami czytanie. Więc może to kolejny przykład tego, że to wiedza przeszkadza nam w "czystym odbiorze"?


TU można zajrzeć do środka




Kazimiera Iłłakowiczówna
Chodzi,  chodzi Baj po ścianie...
ilustrował Paweł Pawlak
wyd. Media Rodzina, 
oprawa twarda

Pierwszy atlas

Kupiłam, bo:
-wreszcie wypuścili mnie do sklepu ;)
-Stasiek ma etap pytań "gdzie mieszka żyrafa"
-rano P. czytał mi artykuł o Elżbiecie II :D
 I może Stasiek już trochę za duży (na szczęście jestem kryta - kolejny Czytelnik już rośnie ;)), ale książka urocza, no i ta Elżbieta...
Para do Mojego pierwszego alfabetu, wyd. LektorKlett.
Na kolejnych stronach kolejne kontynenty i wybrane (mocno wybrane...) informacje na ich temat. Z ilustracjami Pawła Pawlaka, więc bardzo przyjemne. I na każdej stronie mieszkaniec kontynentu, mniej lub bardziej reprezentatywny (zgadnijcie, kto w Europie :D) zgrabnie uszyty przez Ewę Kozyrę-Pawlak (a więc spółka rodzinna).







Podróż dookoła świata
Mój pierwszy atlas świata.
ilustracje Paweł Pawlak, Ewa Kozyra-Pawlak
wyd. LektorKlett, Poznań 2009
książka kartonowa