Zaczyna kiełkować we mnie również hops typograficzny. Tzn dawno go już mam, ale ostatnio jakby podnosi łeb. Ale ileż można mieć (kosztownych...) hopsów? Najfajniej jednak (i taniej), jak można hopsy łączyć. Przy czym, dziwnie jakoś, akurat hopsa książkowego z hopsem typograficznym łączyć jest dość łatwo.
A children's story that can only be enjoyed by children is not a good children's story in the slightest. C.S. Lewis
Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alfabet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alfabet. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 października 2012
wtorek, 8 listopada 2011
Dziki alfabet
Alfabetów takich czy innych mamy już kilka, więc nie szukam kolejnego.
Taaak, sama to napisałam. I w zasadzie to prawda - NIE SZUKAŁAM kolejnego alfabetu. Cóż z tego, skoro sam mnie znalazł. A oprzeć mu się było niezwykle trudno. Mnie się nie udało ;)
Etykiety:
3-latki,
alfabet,
po angielsku,
pop-up,
rozkładane,
ruchome części
poniedziałek, 7 listopada 2011
Operacja Alfabet
Stasiek wykazuje wciąż rosnące zainteresowanie literkami. Póki co najchętniej podpisuje rysunki. Jego zainteresowanie obudziło moje zainteresowanie książkami "z literkami". Alfabetów takich czy innych mamy już kilka, więc nie szukam kolejnego. Tym razem wyczytałam, że jest książka o przygodach alfabetu. Potem zobaczyłam i to ustawiło mnie na z góry przegranej pozycji (oczywiście, jeśli chodzi o opieraniu się kupowaniu nowych książek ;)).
piątek, 5 listopada 2010
Literki znów
Dzieć mnie rozpracował. Któregoś dnia poprosił o podanie książki.
- Jaką?
- Nową.
- Jaką nową? Skąd mam wziąć nową książkę?
- Z półki, mamo. Ty masz tam takie nowe.
No racja, mam. Więc sięgnęłam do jednej z wiewiórczych dziupli i wyciągnęłam. Tym razem o literkach.
Słownik obrazkowy Misia i Tygryska, Janoscha. Wciąż nie wiem, czy do końca lubię bałaganiarską kreskę Janoscha. Ale jest ona inna. A z tym humorem jakoś nam po drodze. Książka całkiem wielka, bo ponad 80 stron, na których zilustrowano różne rzeczy na różne literki. Np. na P jest Panda przytula się do paczki, na K Kanarek nie kocha klatki, a na W warzywo wypoczywa. Książka na teraz i pewnie na potem, jak literki przestaną być samodzielnymi tworami i zaczną się łączyć w stada.
Janosch
Słownik obrazkowy Misia i Tygryska
wyd. Znak, Kraków 2009
oprawa twarda
obrazki = tekst
obrazki = tekst
piątek, 10 września 2010
Alfabetycznie
Stasiek jest świetnym tropicielem literek już.
"Mamo, jakie to LITRY? Oooo, moja litra! A tu taty!"
Etykiety:
1-latki,
3-latki,
alfabet,
Kozyra-Pawlak,
książka kartonowa,
LektorKlett,
Literatura,
literki,
sztywne kartki,
tematycznie,
Wasiuczyńska
Subskrybuj:
Posty (Atom)
