Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 listopada 2011

Książka dla Brata

Gdzieś mignął mi tytuł i nie mógł pozostać niezauważony :D Okazało się, że książkę tę stworzył znany nam już czeski duet (czechosłowacki?) Milena Lukešová i Jan Kudláček. Ponieważ mam do nich duży sentyment, książkę niezwłocznie zakupiłam, zwłaszcza, że okazja była prezentowa.

Historyjka zdecydowanie bardziej o rybach niż o Józiu, trochę o porach roku POD wodą, trochę o różnych rybach, na końcu z ekologicznym przesłaniem. Najważniejsze jak zwykle pozostają ilustracje Jana Kudláčka, zresztą tekst jest tak umieszczony na stronach, żeby nie przeszkadzał zanadto w oglądaniu.


środa, 9 listopada 2011

Mój paw

Teraz moja książka, która była wysoko na liście MUST'ów i szczęśliwie została zakupiona na Targach. 
Rzecz o tym, jak paw wpadł w staw. Moja, bo Stasiek obejrzał, posłuchał i powiedział, że nudna, mąż obejrzał, przeczytał i powiedział, że on nie lubi TAKICH ilustracji. Brat jeszcze nie dorósł, więc jedynie w nim nadzieja.
Ale nie narzekam i tak bym ją kupiła. I teraz mam, i SOBIE oglądam i zupełnie nie czuję żalu. Bo mistrza Wilkonia bardzo lubię, zwłaszcza tego niegdysiejszego, a te ilustracje mają już jakieś ... 50 lat? W dużym formacie wyglądają naprawdę cudnie.
Zupełnie na nowo napisany wiersz o pawiu Agnieszki Wolny-Hamkało też bardzo mi się podoba. Zgrabny, dowcipny i przede wszystkim nie namolnie rymowany - naprawdę przyjemy.

To teraz zapraszam na chwilę zachwytów nad pawiem (wszak tego oczekuje).