Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tolman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tolman. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 października 2012

Wyspy Niedźwiedzie

Prezentacja prezentów trwa. Podziękowania składam tym, którzy (KTÓRE!) rozumieją, że można mieć hopsa i że dorosła (?) osoba może pragnąć książek "dla dzieci". Prezent od koleżaneczek najmilszych, z których jedna zarażona zupełnie, a druga pełna wyrozumiałości. Zresztą... Ta Pierwsza jest winna temu, że mamy w domu Dom na drzewie (zaraziła mnie swoim egzemplarzem skutecznie). Pisałam wtedy, że spółka Tolman i Tolman już przygotowuje kolejną książkę obrazkową. I właśnie ją dostałam. The Island tym razem.


wtorek, 17 kwietnia 2012

Dom na drzewie

Jakieś deszczowe przedpołudnie rozjaśnił nam ostatnio listonosz przynosząc z dawna oczekiwaną książkę. Na prawdę z dawna, bo zamawianą chyba jeszcze w styczniu? Przeze mnie oczywiście oczekiwaną, ale i chłopakom się spodobała. Staśkowi nawet, choć ostatnio rzadko zagląda do "czystych" picture booków czyli książek obrazkowych zupełnie bez tekstu, przedkładając dłuższe formy czytane (po raz kolejny przeczytaliśmy ostatnio Pluka). Zainteresowanie Brata zapewniła obecność wielu zwierząt, na czele z Mi czyli misiami (aczkolwiek, nie występuje w niej Końń...). Zobaczyłam ją kiedyś na żywo i wsiąkłam całkiem, naczajając się potem długi czas...