Kocham pana, Panie Tygrysie kupiłam na wakacje dla Staśka i babci na ich poranki czytelnicze (w zeszłym roku czytywali codziennie prawie Yumi, w tym roku też, ale przeplatali Tygrysem). No bo książka o Babci i o wnuczku - Adasiu. Babci superowej, bo potrafi rzucić cerowanie skarpet i wieszanie prania, żeby wyruszyć z Adasiem na polowanie. A jak Adaś chce mieć zwierzątko, to informuje, że właśnie wprowadził się do nich ...tygrys. I odtąd Adaś ma z kim się bawić i uprawiać cyrkowe akrobacje, aby móc wystąpić w wieczornym przedstawieniu cyrku "Animals" (obok szopów piorących rowerek, komarów i pancernika m.in.) ...ale gdzie się podziewa babcia? I dlaczego tygrysa bolą korzonki? :D
A children's story that can only be enjoyed by children is not a good children's story in the slightest. C.S. Lewis
Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wechterowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wechterowicz. Pokaż wszystkie posty
piątek, 23 września 2011
poniedziałek, 13 czerwca 2011
Dwa goryle oraz kum!
Książka, którą kupiłam "na słuch" ;)
Po prostu, jak przeczytałam sobie głośno z jakiejś zapowiedzi jej refren, to wiedziałam, że nam się spodoba.
BUM! BUM!! BUM!!!BUM! BUM!! BUM!!!Dwa goryle oraz kum!
Refren ten radośnie został podchwycony przez całą rodzinę, a wyrazem najwyższego uznania dla autora niech będzie radosny uśmiech Brata (8,5 miesiąca) i wesołe podskakiwanie do rytmu :D
Bo książkę kupiłam właśnie dla Brata (na czasie mamy wszelkie bumbumbanie), choć jej forma (miękka oprawa i klejenie) niestety zupełnie jeszcze się dla niego nie nadaje. Podpowiadam autorom i wydawnictwu - wersja kartonowa byłaby prawdziwym hitem! No i jakie wspaniałe doznania dźwiękowe :D
Tekst Przemysława Wechterowicza radośnie abstrakcyjny, siła w rytmie i melodii. Do spółki z ilustracjami Marianny Oklejak powstała naprawdę dowcipna całość. Fajne bardzo.
Przemysław Wechterowicz
ilustrowała Marianna Oklejak,
wyd. G+J, Warszawa 2011
oprawa broszurowa
obrazki > tekst
Etykiety:
1-latki,
2-latki,
Marianna Oklejak,
Wechterowicz,
wiersze
wtorek, 31 maja 2011
PS Dnia Matki
W przeddzień Dnia Dziecka zdążę jeszcze z fajną książeczką dla mamy/o mamie. Właśnie ją sobie sprawiłam. Bo spodobała mi się Mama Przemysława Wechterowicza z ilustracjami Diany Karpowicz.
O różnych mamach, różnych odcieniach mamowatości i różnych maminych cechach i właściwościach. 16 zdań i 16 fajnych obrazków. Prosto i na temat. Dla młodszych. I dla mam.
Co prawda może trochę pointa dyskryminuje mamy synów Gdy będę dużą, chciałabym być taką mamą jak moja Mama. Ale czy ja wiem właściwie? Może raczej prowokuje pytania i rozmowę? Stasiek po przeczytaniu stwierdził natychmiast, że on to by chciał być taki jak jego Tata. No i super, nie?
Przemysław Wechterowicz
Mama
ilustrowała Diana Karpowiczwyd. Literatura, Łódź 2010
oprawa twarda
obrazki > tekst
Subskrybuj:
Posty (Atom)