Mniej więcej rok temu wciągnął mnie w swoje krzaki Baśniobór.
Widać zimowa aura styczniowa i podświadoma potrzeba odseparowania się od blue monday'a i jemu podobnych sprawia, że chętnie zanurzam się w baśniowe krainy i klimaty. W tym roku też czegoś podobnego mi brakowało, aż trafiłam nad morze. Morze trolli.
