Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maszyny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maszyny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Nakręceni


Jak wiadomo jestem z tych, co jednak sądzą książkę po okładce. No, może nie sądzą, ale często wybierają. Ta najnowsza mi się skojarzyła z serią Uroczysko, jak tylko mi gdzieś mignęła. Wystarczyło. Chociaż Nakręceni (Cogheart) nie mają w środku ilustracji i podobieństwo kończy się na okładce. 

Najważniejsze, że się nie zawiodłam. Opisywana, jako wiktoriańska przygoda dla nastolatków opowieść rzeczywiście osadzona jest w Anglii czasów sterowców i zegarów. Choć bardziej niż wiktoriańska wydaje mi się steampunkowa i przypomina ghibilowe filmy z dziwnymi maszynami i robotami. (I nie bez przyczyny - autor przyznaje się, ze jednym z jego ulubionych filmów jest Laputa). Jak zwał tak zwał, ważne, że wciąga. Historia 13-letniej córki wybitnego wynalazcy, którą nagle dopada Tajemnica, ma wszystko, co trzeba, aby stała się naprawdę ciekawą powieścią. Jest tu więc rzeczona Tajemnica, groza, pościgi, ucieczki, nowi przyjaciele, starzy wrogowie, starzy przyjaciele, którzy stają się nowymi wrogami... I jest również mechaniczny lis.




Ciekawy świat stworzony przez Petera Bunzla ma duży potencjał i będzie kontynuowany w kolejnej części, Moonlocket (Księżycowy medalion).

Warto zajrzeć także na stronę autora, która jest niemal tak samo ciekawa jak sama książka. Przeszukując kolejne zakładki znajdziecie nie tylko informacje o autorze i książkach, ale także gry, kolorowanki, przepis na wykonanie własnego wiktoriańskiego zoetropu (sami sprawdźcie, co to!) czy animacji, albo sposób na napisanie własnej wiktoriańskiej powieści grozy. A jeśli jesteście nauczycielami, znajdziecie tam gotową lekcję na postawie książki.

A ja się dowiedziałam jeszcze, że to właśnie Peter Bunzl jest twórcą ulubionej niegdyś przez chłopców kreskówki dla najmłodszych Yoko Jakamoko Toto, bo oprócz pisania książek zajmuje się również animacją.






Peter Bunzl
Nakręceni
projekt okładki i ilustracje Becca Sadtlander
tłumaczenie Tomasz Ilg
wyd. Akapit Press 2017
oprawa miękka



niedziela, 1 lutego 2015

Czy to jajko jest świeże?

Z jakiegoś względu tę książkę najpierw przyniosłam do pracy. Gdy przeglądałam podekscytowana, że mam wreszcie! własną i rzeczywiście, jaka ładna, warto było, jak dobrze itd... koleżanki zaglądały mi przez ramię. I zdziwienie. Co? O rolnictwie? No, wiadomo, dużo czasu spędzacie na wsi, ale żeby aż tak... Uśmiechy. Potem książka zaczęła wędrować z rąk do rąk.

środa, 25 lipca 2012

Pixorama

Znalazłam przypadkiem obazek idealnie pasujący do tego wpisu...

Obrazek ze strony z fajoskimi koszulkami!
Oto coś, na co ochotę miałam już od dawna, ostatnio wreszcie kupiłam sądząc, że to ostatni dzwonek, żeby - jako książka w 100% obrazkowa - zainteresowała Staśka. Chyba niepotrzebnie się obawiałam, bo książka przyciaga do siebie dorosłych na równi z dziećmi. Komputerowemu tacie również przypadła do gustu.
Czemu wspominam, że komputerowemu? Bo Pixorama, o której piszę jest w sam raz dla commodore'owca czy amigowca. Pamiętacie stare gry wgrywane na komputer z kasety magnetofonowej? Kanciastych policjantów goniących kanciastych złodziei? Prince of Persia ratującego kanciastą księżniczkę,  a jak mu coś nie szło, roniącego kwadratowe krople krwi? Pierwszych Heroes'ów?