Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tullet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tullet. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Naciśnij mnie

Jestem w kropce. Żółtej. Są książki, które wpadają u nas w dziurę. Niestety. W dziurę, pomiędzy chłopakami. I chwilowo nic nie mogę na to poradzić. I ta książka niestety też wpadła. Trochę miałam takie obawy, ale tak bardzo trudno było jej nie kupić... Pierwsza po polsku książka Herve Tulleta Naciśnij mnie. 
Pomysł prosty a niezwykły (chyba cecha charakterystyczna Tulleta). Książka zabawa, jak większość jego książek. Śmieszna książka. Książka żart trochę. Książka interaktywna, wymagająca jedynie zasilania wyobraźnią.
Dorosłych, na których testowałam wprawiała w zdumienie.


sobota, 19 listopada 2011

Książka na podróż

Zanim doczekam się Herve Tulleta po polsku (już, już!) zakupiłam z myślą o czekającej nas podróży na drugi koniec Polski The Game of Mix and Match. No i sprawdziło się, Staśkowi zajęło dłuższą chwilę skompletowanie obrazków (wcale nie takie proste, też próbowałam), potem kolejną jak tworzył różne fantastyczne miksy właśnie. Brat też z radością przechwycił i przekładał sobie, choć on oczywiście jeszcze bez ładu i składu, ale bardzo mu się pdobało, że książka w środku taka poszadkowana. Myślę, że jednak to on będzie głównym jej odbiorcą za czas jakiś, a chowana i wyciągana właśnie na czasy podróżne może być naprawdę fajną zabawką i czasoumilaczem.