Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oliver Jeffers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oliver Jeffers. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 grudnia 2013

Strasznie lekkie życie

Zadziwiła mnie ta książka. Choć w sumie muszę przyznać, że to chyba jedna z lepszych, jakie przeczytałam w tym roku, nie tylko dziecięcych (tak, zdarza mi się czytać książki dla dorosłych też). Sugestia wydawnictwa, że książka jest 8+ chyba jest ok. Na pewno dla Starszaków. Na pewno jeszcze nie dla Staśka. Ładna wyglądem i wydaniem, a co ważniejsze ładna treścią.
Lekkie życie Barnaby'ego Brocketa, Jonha Boyne'a. Zilustrował (za mało!) Olivier Jeffers.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Smutny film

Razem z pierwszą książką o chłopcu i pingwinie dostaliśmy również film. Film, który jest na prawdę rewelacyjną adaptacją ilustracji Oliviera Jeffersa. Maczał w nim zresztą pędzel, ołówek i palce. Film obsypany nagrodami, na czele z nagrodą BAFTA. I słusznie.

Kolorowy, nastrojowy, ładny, dobry. Smutny film, jak mówi Stasiek. Prawdopodobnie dlatego, że niezbyt rozumie jeszcze pojęcie wzruszający. Bo film jest wzruszający, właściwie od początku do końca. Bardziej opowiada tę historię niż książka, bardziej nawet niż pop-up... no, być może narzuca trochę interpretację, być może trochę gra na nastroju muzyką, ale na prawdę jest ładny.

A okazuje się, że i Czterolatek czasem potrzebuje wzruszeń, skoro czasem prosi "Mamo, obejrzyjmy ten smutny film. Ale Ty ze mną." I czasem oglądamy. I wzruszamy się. Ja z nim.

 








Lost and Found (2009)
reż. Philip Hunt
Studio AKA
czas 40 min.
wyd. E1 Entertainment

Pop-up rządzi!

Dawno już miałam o tej książce napisać. Bo ładna jest. Cóż  z tego, kiedy u nas jakby "nie chwyciła". Choć ładna jest.
Kolorowa. I treściowo wartościowa (o przyjaźni, zrozumieniu poszukiwaniu...). I z tych "głębokich" (których głębię zwykle spychamy na margines delektując się wszelkimi innymi przymiotami, tu - ilustracjami). No, ale jak mówię, jest sobie u nas od dawna, ale w sumie słabo bywa. Lost and Found (Chłopiec i pingwin) Oliviera Jeffersa. Nie ukrywajmy - nieco łzawa, acz piękna, historia o przyjaźni chłopca ze zwierzątkiem - pingwinem w tym wypadku. Przyjaźni nie oczywistej i nie od pierwszego wejrzenia.