Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
J.R.R. Tolkien
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieś. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 lutego 2015

Czy to jajko jest świeże?

Z jakiegoś względu tę książkę najpierw przyniosłam do pracy. Gdy przeglądałam podekscytowana, że mam wreszcie! własną i rzeczywiście, jaka ładna, warto było, jak dobrze itd... koleżanki zaglądały mi przez ramię. I zdziwienie. Co? O rolnictwie? No, wiadomo, dużo czasu spędzacie na wsi, ale żeby aż tak... Uśmiechy. Potem książka zaczęła wędrować z rąk do rąk.

czwartek, 29 marca 2012

Mysia w domu i zagrodzie.

W domu naszym, w zagrodzie swojej. Znów bratowo będzie, ale Stasiek ma czas na czytanie prawie wyłącznie przed snem ostatnio. Brat za to "czyta" całymi dniami.
Jednym z większych hitów, choć nie do końca "do czytania" jest Zagroda Mysi. Książka obrazkowa, książka-rozkładanka, książka-karuzela, pop-up, teatrzyk... wszystko w jednym.
Wygląda tak:

  

wtorek, 28 września 2010

Świat w kieszeni

Jeszcze z tych małych, kieszonkowych tekturzaków dla mniejszych (choć przypomniała mi się, bo Stasiek dziś od rana przedprzedszkolnie je z babcią czytał). Miła seria, też z Aksjomatu, Co słychać... opisująca różne aspekty świata dookoła, przydatna zwłaszcza w podróży lub gdy musimy z tych aspektów skorzystać.




wyd. Aksjomat, Kraków 2008
seria Co słychać...
Na Kolei
Na lotnisku
il. Artur Janicki
W mieście
il. Artur Nowicki
Na wsi
il. Joanna Leciejewicz
obrazki > tekst